Jak zostać profesjonalną blogerką modową? Moje porady

Jak w wypadku wielu z Was, moje blogowanie zaczęło się jako hobby. Oczywiście, zawsze bardzo lubiłam czytać blogi, przeglądać zdjęcia i historie blogerek. Sama zajęłam się blogowaniem, i byłam w stanie wygenerować z tego niewielki dochód – i w końcu stał się moją pełnoetatową pracą. Chłopaki prawdopodobnie mają różne hobby, które sięgają od projektowania graficznego, fotografii i pisania do majsterkowania i rzemiosła. Bez względu na to, jakie jest Twoje hobby, mogę Cię zapewnić, że jest sposób na zarabianie na tym pieniędzy.

Trudno jest ustalić, czy ktoś Ci zapłaci, czy nie. A kiedy dopiero zaczynasz, posiadanie takiego poziomu pewności siebie jest nawet trudne, zwłaszcza jeśli nie masz portfolio, znanych klientów, lub mnóstwo doświadczenia. Wierzę jednak, że będziecie bardzo zaskoczeni tym, za co ludzie są gotowi zapłacić. Osobiście uważam, że nie ma czegoś takiego jak „zbyt duża konkurencja”. Tak naprawdę najszybszym sposobem, aby dowiedzieć się, czy można zarabiać pieniądze z hobby jest zobaczyć, czy istnieją ludzie, którzy już to robią! W kontekście blogowania, moją przewagą nad konkurencją był śmiały, niepowtarzalny styl.

Kiedy już wiesz, co jest na rynku, zacznij subtelni i dążyć do uzyskania pierwszego płacącego klienta. W ten sposób opuścisz strefę komfortu, ale musisz się tam znaleźć i porozmawiać z ludźmi, którzy zapłacą za oferowany przez Ciebie produkt lub usługę. Zamierzam wykorzystać blogowanie jako przykład w tym poście, ponieważ tam mam doświadczenie. Jednak naprawdę trzeba wykazać się kreatywnością. W miarę jak moja obecność w sieci rosła, zaczęłam się bezpośrednio kontaktować z firmami i uświadamiać im swoją markę, zasięg i zaangażowanie oraz usługi, które świadczę, takie jak stylizacja, tworzenie treści i fotografia. Owszem, wielu ludzi odmawiało, ale w końcu ktoś zgodził się mi zapłacić.

Jednak łatwo jest utknąć w czynnościach, które nie przyniosą Ci płacących klientów na początku. Rzeczy takie jak uczynienie witryny tak ładną i doskonałą, jak to możliwe, wymyślanie „marki” kolorów i typografii, lub spędzać godziny pisząc jeden post na blogu. W przeszłości robiłam wiele z tych głupich rzeczy. Chociaż są to ważne działania, niekoniecznie przynoszą one natychmiastowe płatności od klientów. Proponuję skupić się na nich później i zamiast tego włożyć waszą energię w produktywną pracę. Dla mnie oznaczało to nieustanne i angażowanie się w media społecznościowe, a nie tylko pracę na blogu.

Myślę, że po kilku dniach pracy, bez problemu będziecie mogły zmienić pasję w rozsądny zysk!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *