Moje wymarzone białe jeansy… i dlaczego ich nie kupiłam!

Jeśli masz dość cierpliwości, w sklepie second-hand znajdziesz dokładnie to, co chcesz. Oczywiście, poszukiwanie wymarzonej pary białych jeansów może potrwać trzy lub cztery lata, ale nie pozwól, aby ktokolwiek cię przekonywał, że te jeansy czy inne ubranie po prostu nie jest dostępne. Jestem trochę prześmiewcza, bo nie zawsze masz pół dekady, aby znaleźć ubranie, które wypełni lukę w twojej szafie. Ale jeśli chodzi o vintage jeansy, takie spodnie o wysokiej talii, naprawdę trudno jest znaleźć coś, co je w pełni zastąpi. Sama musiałam latami polować na parę białych jeansów.

Na szczęście internetowy rynek odzieży vintage oferuje jeansy w cenie od 200 złotych, więc doszłam do wniosku, że warto cierpliwie czekać. Pojawiły się one wreszcie w sklepie, w którym regularnie kupuję, ja znalazłam je w jednym z tych dużych baniaków z używaną odzieżą. Natychmiast zdecydowałam się je przymierzyć – i, jak widać, pasują! Pozwolę sobie sprecyzować to ostatnie stwierdzenie: pasują, kiedy stoję.

 

Gęsty denim bawełniany i całkowity brak rozciągliwości sprawia, że są one prawie nie do przyjęcia, a nawet nie myślę o siedzeniu w nich. Staram się dowiedzieć, czy jest to akceptowalna cena za dżinsy o wysokiej talii, lub czy po prostu mam naprawdę niską tolerancję na rzeczy, które uciskają moje uda. W każdym razie, zrezygnowałam z ich zakupu. Choć cały czas marzyłam o białych jeansach, nie ma sensu nosić spodni, w których nie możesz usiąść i będę ich unikać gdy wychodzę na kolację. Choć kosztowały czternaście złotych, nie ma sensu wydawać nawet tych pieniędzy na niewygodne spodnie – nawet pomijając inne hobby, mogłam w szmateksie wydać te pieniądze lepiej.

 

Gdybym powiedziała mojej mamusi, że dzisiaj jeansy są uważane za drogie, ekskluzywne ubranie, z pewnością zabiłaby mnie śmiechem. Za jej czasów dżinsy miały być ubraniami roboczymi, a pracowało się w nich tylko wtedy, gdy było się pracownikiem fizycznym. Tak naprawdę za czasów mojej mamy modne były tak zwane „teksasy” z PRL, które puszczały błękit po pierwszym praniu – wtedy miałabym moje wymarzone jeansy. No trudno, nie poddaję się i szukam dalej, po pięciu latach je na pewno znajdę.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *